Aż chce się płakać. Potraktowali żywe zwierzęta jak zabawki, umieszczając je w automacie [FILMIK]

Żywe zwierzęta stały się nagrodami dla graczy. Na taki pomysł nagradzania wpadł pewien chiński producent, który zamknął bezbronne istoty w wielkiej maszynie. Skandal to za mało powiedziane.

Zwierzęta spotkał okrutny los, a wszystko to zgotował im producent gry nastawiony na zysk. Postanowił umieścić żywe szczeniak i kocięta w zamkniętym boksie, tym samym próbując zachęcić przechodniów do gry na jego maszynie. Zwierzęta były nagrodą dla graczy. Czekały aż ktoś je wygrana, umieszczone w małych klatkach w maszynie.

Producent zamknął zwierzęta w maszynie

Do sieci przedostało się zdjęcie maszyny z żywymi zwierzętami. Producent umieścił ją w centrum handlowym w Szanghaj, w Chinach. Przechodnie byli w szoku widząc bezbronne istotki zamknięte w wielkiej maszynie. Choć na zdjęciu umieszczonym na wielkim pudełku zwierzaki były szczęśliwe, te umieszczone w środku zdecydowanie nie. Szczenięta i kocięta żyły w skandalicznych warunkach. Nie mogły się ruszyć, nie miały kuwety, pozostawiono im jedynie miskę z wodą i jedzeniem...

Jak podaje "Daily Mail" właścicielem maszyny była firma Yi Chong Yi Wu. Firma postawiła maszynę w tym miejscu na życzenie klienta, który poprosił o nią na imprezę halloweenową! Kiedy zdjęcia maszyny wyciekły do sieci, organizacje pro zwierzęce od razu zareagowały.

- Zwierzęta nie są jednorazowymi zabawkami. To nie jest zabawna gra, a gra na życie i śmierć - sprawę skomentowało PETA. - Zwierzęta mogą zostać w łatwy sposób zranione, m.in. przez wielokrotne ich upuszczenie. Wyglądają jakby umierały w cierpieniach przez odwodnienie i głód.

Internauci nie pozostali na firmie suchej nitki, maszyna została od razu wycofana. Producent przeprosił za jej postawienie, dodając, że żaden szczeniak i kotek nie ucierpiał w grze, jednocześnie przyznając rację, że zwierzęta wyglądają na nieco zmęczone z powodu słabej wentylacji maszyny.

Chiny a zwierzęta

W Chinach zwierzęta są kategoryzowane jako "żywy inwentarz" i traktuje się je na równi z trzodą chlewną. O zmianę ich traktowania od lat walczą urzędnicy z Zachodu i obrońcy praw zwierząt. Dopiero niedawno w Chinach nastąpił przełom i niektóre miasta zakazały jedzenia psów i kotów. Przepis, który wszedł w życie 1 maja w mieście Shenzen jest zasługą epidemii koronawirusa, która swój początek miała mieć na targu żywych zwierząt w Wuhan.

– Psy i koty jako zwierzęta domowe nawiązały bliższe relacje z ludźmi niż wszystkie inne zwierzęta, a zakaz spożywania psów i kotów oraz innych zwierząt domowych jest powszechną praktyką w krajach rozwiniętych oraz w Hongkongu i na Tajwanie – wyjaśniały władze miasta w oficjalnym oświadczeniu. – Zakaz ten odpowiada również oczekiwaniom ludzi w rozwijającej się cywilizacji człowieka.

Wydaje się, że zakaz jedzenia psów i kotów na całym świecie powinien być kwestią czasu. Jednak oprócz zakazu spożywania pupili, pozostaje jeszcze zadbać o kwestię ich traktowania. Niestety zarówno w Polsce, jak i na świecie nie wszyscy pamiętają, że zwierzęta mają uczucia, potrzebują warunków i nie są zabawkami na chwilę. O zwierzęta należy dbać jak o najlepszych przyjaciół. Za ich złe traktowanie można nawet pójść do więzienia.

ZOBACZ WIDEO: